Bądź na bieżąco

Zapisz się na nasz newsletter
dodaj

Wyszukaj

Znajdz w serwisie
szukaj

Ida Karpińska

Wszystko zaczęło się w 2003 r. Pewnego dnia zadzwoniono do mnie z Kliniki, w której wykonywano cytologię. Usłyszałam, że muszę się zgłosić na wizytę – bo mamy problem. Wtedy dowiedziałam się, że jestem chora – mówi Ida Karpińska, wizażystka. Cytologię robiłam regularnie. Przed diagnozą byłam badana rok wcześniej. Wtedy wynik był prawidłowy. Kolejne badanie już wykazało nowotwór. Lekarz wytłumaczył mi, że możliwe jest, że cytologia nie wykryła raka, ponieważ wymaz pobierany jest z ograniczonego obszaru w szyjce macicy, tymczasem nowotwór może rozwijać się w miejscu, do którego nie da się dotrzeć.

Byłam załamana i podobnie jak tysiące innych kobiet, pozostawiona sama sobie. Oczywiście spotkałam na swojej drodze wielu wspaniałych, życzliwych lekarzy, ale oni często nie mieli czasu, żeby zrobić to, co było dla mnie najważniejsze – porozmawiać i prosto, zrozumiale wytłumaczyć szczegóły dotyczące przebiegu choroby. Podczas walki z rakiem bardzo brakowało mi także wsparcia psychologa, bo przecież nie o wszystkim można porozmawiaćz mężem czy mamą. 

W przezwyciężeniu choroby najbardziej pomogła mi wiara w wyzdrowienie. A zaczęło się od dobrego słowa. Pewnego dnia zapytałam moją lekarkę, ile mam szans na przeżycie. Po prostu musiałam to wiedzieć. Usłyszałam wtedy coś, co dodało mi niezwykłej energii do walki – „Pani Ido – 100%”!

Choroba, którą przeszłam, pokazała mi, co tak naprawdę jest ważne w życiu. Pozytywnym skutkiem ubocznym mojej choroby jest "Kwiat Kobiecości". Teraz liczy się dla mnie każda chwila. Czuję się silna i mam ogromną energię do działania. Chciałabym się tym podzielić. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby uchronić inne kobiety przed tym, co ja przeszłam. Dlatego postanowiłam założyć organizację, która będzie pomagać chorym i która będzie prowadzić działania edukacyjne i profilaktyczne skierowane również do zdrowych kobiet. Chcemy możliwie szeroko docierać z ważnymi informacjami i zachęcać panie do aktywnej profilaktyki.

Zainteresowanie utworzeniem organizacji jest bardzo duże. Zgłasza się do mnie wiele kobiet, które chcą pomagać. Są wśród nich prawniczki, nauczycielki, panie, które zmierzyły się już z rakiem i dziś mogą dzielić się własnymi doświadczeniami. One najlepiej wiedzą, co oznacza rak szyjki macicy i zdecydowały się nie tylko pomagać innym kobietom dotkniętym chorobą, ale chcą także zrobić wszystko, by przed rakiem, któremu można zapobiec, aktywnie broniły się ich córki, matki, siostry i koleżanki.

Ida Karpińska