Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
X

Bądź na bieżąco

Zapisz się na nasz newsletter
dodaj

Sponsorzy i partnerzy

POWRÓT DO TERAZ - czyli o uważności na co dzień.
2014-11-04 00:00:00

Zatrzymaj się. Na chwilę, na krótki moment. Bądź tam gdzie jesteś. Rozejrzyj się. Po prostu patrz, nie interpretuj. Dostrzegaj to co widzisz, oglądaj wszystko naprawdę. Zwróć uwagę na kształty, kolory, światło, zapachy.



Zatrzymaj się. Na chwilę, na krótki moment. Bądź tam gdzie jesteś. Rozejrzyj się. Po prostu patrz, nie interpretuj. Dostrzegaj to co widzisz, oglądaj wszystko naprawdę. Zwróć uwagę na kształty, kolory, światło, zapachy. Słuchaj dźwięków, nie definiując ich ani nie oceniając. Zauważ krótkie przerwy miedzy nimi. Wsłuchuj się w ciszę. Dotknij czegoś. Poczuj tego temperaturę, fakturę, miękkość lub twardość. Zauważ swoje myśli, łagodnie kierując uwagę w ich stronę. W jakim jesteś nastroju? Czy potrafisz poczuć swoje emocje, obawy, pragnienia ? Ich siłę, natężenie, subtelne odcienie? Czy potrafisz zobaczyć jakie są, w tym konkretnie momencie? Skieruj uwagę w głąb własnego ciała i zauważ co czujesz w różnych jego częściach. Czy odczuwasz rozluźnienie, czy też ucisk i dyskomfort? Obserwuj rytm swojego oddechu, ścieżkę powietrza, które wpływa i wypływa z twojego ciała. Poczuj życie, energię w swoim ciele. Bądź świadomy każdej rzeczy: tego co czujesz wewnątrz siebie i tego co znajduje się na zewnątrz. Postaraj się być w jak najlepszym kontakcie z TERAZ.

 

 

 

 

 Czuły obserwator

Na co dzień z rzadka prawdziwie doświadczamy teraźniejszości. Nasza uwaga ulega rozproszeniu z powodu myśli, które biegną, jedna za drugą na oślep, poplątane, bez ładu, składu i celu. Nasz umysł stale je produkuje, bo dzięki nim utrzymuje przy życiu przeszłość. To ona daje mu poczucie istnienia. Nieustannie wybiega też w przyszłość, by zapewnić sobie przetrwanie, odnaleźć ulgę i spełnienie. Teraźniejszość zawsze wydaje mu się najmniej interesująca. Nawet jeśli masz poczucie, że zajmujesz się chwilą obecną, twój umysł prawdopodobnie jest zupełnie gdzieś indziej. Traktuje on aktualny moment jedynie jako środek do jakiegoś celu umiejscowionego w przyszłości. Zwróć uwagę, co robi Twój umysł gdy czytasz ten tekst. Czy jesteś obecna w pełni z jego treścią, czy też zastanawiasz się nad tym co zrobisz za chwilę, gdy tylko skończysz go czytać?


Usłyszeć myśli

Nieprzerwany mentalny hałas, oddala nas od bezpośredniego doświadczania swojego życia.  Oddala nas także od wewnętrznej ciszy. Przywiązując tak dużą wagę do własnych myśli, pozwalamy im przejąć dowodzenie. Mogą stać się nachalne, obsesyjne, złowieszcze, przepełnione lękiem. Ich natłok może uniemożliwić koncentrację, zaburzyć odpoczynek i sen. Gdybyśmy tylko potrafili nie wszystkie z nich traktować ze śmiertelną powaga i nie reagowali lękiem! To możliwe, a kluczem do wyzwolenia się spod władzy myśli jest ich obserwacja. Tylko świadomie rejestrując wewnętrzną narrację, możemy zauważyć powtarzające się wzorce myślowe, które niczym stare taśmy odtwarzają się w naszej głowie od wielu lat. Wyobraź sobie: dostrzegasz, że pojawiła się myśl. Widzisz ją wyraźnie, obserwujesz z dystansu... Co się zmienia? Myśl traktujesz jako myśl, nic więcej. Nie jako prawdę absolutną, wyrocznię, nie jako dyktatora, któremu musisz się bezwzględnie podporządkować. Obserwujesz myśl, która się pojawia i pozwalasz jej BYĆ, a potem przeminąć, robisz na to miejsce. W ten sam sposób w jaki obserwowałbyś obłoki przepływające po niebie, albo rytm swojego oddechu.  Eckhart Tolle, nauczyciel obecności, słuchanie głosu w swojej głowie nazywa "obserwowaniem myśliciela". Podkreśla, jak ważne jest jednak aby robić to w nie osądzający sposób. Nie oceniać tego co jest, pozostać bezstronnym. Jon Kabat – Zinn, twórca treningu MBSR ( Mindfulness Based Stress Reduction ) również przestrzega, że uważanie myśli za cos złego i próba tłumienia ich, prowadzi do walki i wewnętrznego konfliktu. Nie ma wówczas mowy o doświadczaniu spokoju i równowagi. Kiedy nie odganiamy myśli i nie potępiamy ich, a jedynie je zauważamy, dzieje się coś szczególnego. Pojawia się pytanie, kim jest ten, który je łagodnie z otwartością obserwuje?  Być może uda Ci się zauważyć, że ta cicha, nieoceniająca świadomość nie jest myślą. Towarzysząc własnym myślom, stajesz się świadomy nie tylko ich, ale także Siebie jako świadka tych myśli. Siebie w przestrzeni spokoju.

Uznanie tego co jest

Dlaczego tak trudno nam doświadczać teraźniejszości? Co sprawia, że umysł z taką łatwością porywa nas w swoją chaotyczną opowieść bez końca? Jako małe dzieci weszliśmy w świat, w którym prawie nikt nie był naprawdę obecny. Wielu z nas nie otrzymało bezwarunkowej miłości i akceptacji, której tak potrzebowaliśmy. Nie otrzymaliśmy prawdziwej uwagi i uważności na nas - na to co mówimy, jak wyrażamy siebie i swoje potrzeby. Nie zawsze pozwalano nam być w pełni sobą, ani wyrażać siebie w sposób spontaniczny. Te niespełnione potrzeby to emocjonalne rany, które staramy się zagoić czasem bezskutecznie przez całe życie. Są źródłem wielu dyskusji w naszej głowie, podszytych lękiem myśli, które nieustannie "kradną" naszą uwagę teraźniejszości. Pragnąc zaspokoić potrzebę miłości i aprobaty, na różne sposoby uciekamy od bólu. Niestety bez powodzenia, ponieważ to, przed czym się tak bronimy, od czego się odwracamy - tylko wzmaga się. Pierwszym i niezbędnym etapem w drodze uwolnienia się od bólu, jest rozpoznanie go i uznanie. Przyznanie sobie prawa do tego jak się czuję i co przeżywam. Niestety żyjąc w nieustannym pospiechu i stresie, zaplątani w gęstą pajęczynę myśli, mamy słaby kontakt z własnym wnętrzem. Uważność, świadomość chwili obecnej, pozwoli usłyszeć siebie i uświadomić sobie to, czego istnieniu być może dotąd zaprzeczałaś.


Świadome emocje

Proces tłumienia emocji rozpoczął się we wczesnym dzieciństwie, kiedy trudnych uczuć było zbyt wiele, aby je udźwignąć. Stopniowo wyparte, gromadziły się w ciele przez długie lata. W nawiązaniu z nimi kontaktu, pomoże delikatne skierowanie uwagi w głąb swojego ciała. Emocja posiada silny komponent fizyczny i może być odczuwana w bardzo różny sposób, np. jako ściskanie w gardle, przyspieszona akcja serca, skurcz żołądka, itp.
Jak towarzyszyć emocjom i doznaniom z ciała? Obserwowanie tych odczuć, jest zasadniczo tym samym, co słuchanie i śledzenie myśli. Nie próbuj ich oceniać, etykietować, pozbyć się ich, ani ich naprawić. Towarzysząc im, uznajesz je, przywracasz prawo do ich istnienia.  Kiedy w życzliwy sposób obserwujesz co czujesz, pozwalasz wypartym uczuciom odnaleźć drogę do ujawnienia się, a więc na świadomą i odpowiedzialną ekspresję.
Przestajesz być kierowany, owładnięty przez swoją myśl czy emocję. Stajesz się ich cichym, życzliwym towarzyszem, "obserwującą obecnością". Obserwatorem samego siebie.


Codzienna praktyka

 Jeśli możesz coś zobaczyć, usłyszeć, poczuć, posmakować, czy powąchać, to znaczy że z tym czymś możesz być obecna. Uważność może stać się naturalną częścią twojego życia. Praktykować możesz w każdym miejscu i czasie, podczas wykonywania dowolnej czynności. Pozycja ciała nie ma znaczenia. Ćwiczenie uważności można robić leżąc, siedząc w pozycji medytacyjnej, chodząc, prowadząc samochód. Spacer? Idealny moment żeby zacząć. Koncentruj się na doznaniach płynących z nóg, odczuwaniu ciała poruszającego się jako całość, doświadczaniu oddychania. To samo możemy praktykować gdy jedziemy na rowerze, biegniemy, myjemy ręce, spożywamy posiłek, wchodzimy po schodach, pierzemy ubrania. Skoro i tak to robimy, dlaczego nie mogłybyśmy robić tego z uważnością? Bez względu na to jakie wykonujemy codzienne rutynowe czynności, możemy angażować się w nie całkowicie, nie traktując ich jako środka do osiągnięcia jakiegoś celu. Czynność staje się wówczas celem samym w sobie. Zwracamy uwagę na każdy gest, ruch ciała, swoje oddychanie. Zauważamy wszelkie wrażenia zmysłowe - dotyk, fakturę, temperaturę, zapach, itd. Towarzyszymy swoim wewnętrznym odczuciom.

Dar uważności

Dzięki samoobserwacji, coraz więcej uważności pojawi się w Twoim życiu, a co za tym idzie, więcej żywotności i energii. Będąc w stanie obserwować swój umysł, swoje ciało i uczucia, doświadczysz większej swobody. Nawiążesz kontakt z cichym miejscem znajdującym się pod powierzchnią myśli i emocji, a to przyniesie wewnętrzny spokój. Udowodniono, że trening uważności ( m.in MBSR wg Jona Kabat - Zinna ) ma wysoką skuteczność w obniżaniu poziomu stresu, a także dolegliwości związanych z doświadczaniem lęku, paniki, depresji. Osobom cierpiącym na chroniczne dolegliwości bólowe, zmagającym się z chorobą nowotworową, praktykowanie uważności pomaga żyć efektywniej i pełniej. Zauważono również pozytywny wpływ na sposób w jaki mózg radzi sobie z trudnymi emocjami. Praktykując uważność zwiększymy koncentrację, będziemy w lepszym kontakcie nie tylko ze sobą, ale i ze światem. Kiedy robimy w sobie miejsce na samych siebie - przestrzeń na odczucia z ciała, emocje, myśli, na oddech - uczymy się lepiej samych siebie. W ten sposób otwieramy się na samoakceptację, przyjmowanie siebie dokładnie takimi jacy jesteśmy. Rezygnujemy z wewnętrznej walki i usilnej próby zmiany siebie. Tym samym doświadczamy także większej akceptacji wobec innych. Możemy już teraz żyć w stanie spokoju i harmonii, nie czekając aż pojawi się "idealny" moment, kiedy wszystko w życiu ułoży się jak powinno. Zwłaszcza, że jedyne co naprawdę mamy do dyspozycji to chwila obecna.


Autor: Anna Czarnecka - coach, trener i terapeuta; www.inner-garden.pl

 

 

 


Warto przeczytać:
1. Thich Nhat Nahn - Cud uważności
2. Eckhart Tolle – Praktykowanie potęgi teraźniejszości
3. Eckhart Tolle – Potęga teraźniejszości
4. Leonard Jacobson – Podróż do teraz
5. Jon Kabat –Zinn – Praktyka uważności dla początkujących
6. Jon Kabat – Zinn – Życie piękna katastrofa
7. Jon Kabat – Zinn – Gdziekolwiek jesteś bądź