Statystyki są porażające. Każdego dnia 10 Polek dowiaduje się o chorobie, a około 5 traci życie. Dla porównania w Niemczech, Chinach, Australii czy w Szwecji rak szyjki macicy praktycznie nie widnieje w statystykach. W ramach Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, eksperci Kwiatu Kobiecości przypominają, że także w naszym kraju kobiety nie muszą chorować i umierać na ten rodzaj nowotworu. Dysponujemy skutecznymi narzędziami powstrzymującymi rozwój choroby.

Szczepionki przeciwko HPV i cytologia

Pierwszym krokiem mogącym nas skutecznie zabezpieczyć przed RSM jest profilaktyka pierwotna czyli szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), drugim cytologia i testy DNA, wykrywające HPV. To wszystko działa skutecznie, jeśli jest wspomagane szeroko zakrojonymi działaniami edukacyjnymi, których rola jest nie do przecenia. W Polsce tę rolę pełni Ogólnopolska Organizacja Kwiat Kobiecości, która w 2010 roku jako pierwsza zainicjowała w Polsce obchody Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy (18-24 stycznia 2021) i skutecznie co roku od 10 lat przypomina kobietom m.in. o wadze regularnie wykonywanych badań cytologicznych.

Rak szyjki macicy nie jest dziedziczny

Powiedzmy to głośno – na ten rodzaj nowotworu nie musisz zachorować. Jeśli jakaś kobieta z twojej rodziny chorowała, nie oznacza to, że Ciebie to czeka. Wszystko jednak zależy od ciebie. Możesz się skutecznie ochronić, zadbać o zdrowie i uratować sobie życie. To nie wszystko. Możesz także zabezpieczyć swoją córkę przed rakiem szyjki macicy, zapisując ją na szczepionkę (najlepiej zanim rozpocznie współżycie, czyli w wieku 11-14 lat) lub uchronić inne kobiety, szczepiąc syna, tak jak robi się to w Australii.

Za rozwój raka szyjki macicy odpowiada wirus brodawczaka ludzkiego (HPV).  Aż 75% kobiet, które rozpoczęły współżycie miało kontakt z wirusem brodawczaka ludzkiego. W zdecydowanej większość zostaną wytworzone przeciwciała i naturalna odporność nas ochroni. Rak szyjki macicy pojawia się jednak u osób, gdzie infekcja HPV przetrwała i utrzymuje się przez wiele lat. Dlatego lekarze podkreślają, jak ważną rolę w profilaktyce pełni szczepionka.

Około 70 proc. raków wywołuje HPV 16 i HPV 18. W przypadku raka szyjki macicy obecność wirusa jest stwierdzana u 99,07% pacjentek. Sam tylko HPV 16 czy HPV 18 to 70% ryzyka, natomiast szczepionka jest na 9 szczepów wirusa i dodatkowo zmniejsza ryzyko zachorowania na inne choroby przenoszone drogą płciową. Zaszczepić się można nawet w wieku 30 lat i ta nasza odporność wzrośnie dużo bardziej niż gdybyśmy się nie zaszczepili. Dodatkowo uzyskujemy odporność na inne typy wirusa. Z tym, że idea jest taka, żeby się szczepić, zanim się rozpocznie współżycie. Natomiast nie da się ukryć, że to mężczyźni przenoszą wirusa i to właściwie ich też się powinno szczepić. U nich wirus ten wirus też może przyczynić się do zachorowania na raka odbytu. Najczęściej obserwowane jest zakażenie HPV w grupie wiekowej w przedziale 15-19 lat. Tu około 40% osób ma stwierdzaną obecność DNA wirusa na nabłonku szyjki macicy.  Są już badania prowadzone na ten temat i wszystkie przesłanki wskazują na ten związek wirusa HPV z brodawkami skórnymi, brodawkami narządów płciowych, czyli kłykcinami kończystymi występującymi w obrębie pochwy, szyjki macicy, czy sromu   – komentuje dr n med. Tadeusz Oleszczuk, ginekolog- położnik, autor książki “Czego ginekolog ci nie powie”.

HPV – sprytny przeciwnik

Wirus Brodawczaka ludzkiego jest przenoszony w trakcie kontaktu seksualnego, wystarczy zwykle otarcie naskórka. Może przetrwać nawet wiele lat w naszym organizmie, nie dając żadnych objawów i uaktywnić się w najmniej oczekiwanym momencie. Wszystko zależy od naszej ogólnej odporności, stylu życia i czynników środowiskowych.

Przewlekłe stany zapalne wynikające ze słabej odporności umożliwiają wirusowi przetrwanie. Żyje w śluzie na powierzchni, nie wnika do krwi i nie krąży, nie roznosi się tak, jak w drogach oddechowych Covid-19, z górnych dróg oddechowych do płuc. Układ immunologiczny ma utrudnione zadanie, żeby go wyłapać, unieszkodliwić i się go pozbyć. Zwykle naturalnie w około 80% przypadków dokonuje się to jednak w ciągu roku do dwóch lat. Jednak kiedy się zaszczepimy zanim rozpoczniemy współżycie, to na pewno nabierzemy takiej odporności, że ryzyka zachorowania na raka szyjki macicy nie będzie. Największy kraj azjatycki,  wykupił całą produkcję szczepionek i u nich statystyki występowania RSM będą za jakiś czas zerowe. Podobnie jest już z Australią czy Szwecją. Tymczasem w Polsce tylko w poszczególnych miastach samorządy finansowały szczepienia dziewczynek w ramach programów promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej. Nie mówiąc już o szczepieniach chłopców. W Korei Południowej szczepi się chłopców. Szkoda, że temat szczepionki na HPV totalnie w Polsce leży ze względów ideologicznych, bo przecież patrząc w przyszłość, to dużo bardziej opłaci się samemu państwu z ekonomicznego punktu widzenia – sfinansować szczepienia, niż płacić potem za bardzo drogie leczenie, nie mówiąc o dramatach całych rodzin – podsumowuje dr n. med. Tadeusz Oleszczuk.

Ekspert podkreśla, że szczepionka nie zwalnia nas z regularnego wykonywania cytologii, najlepiej raz w roku. Rak szyjki macicy wykryty we wczesnym stadium, kiedy jest w fazie przedinwazyjnej jest w 100% wyleczalny.

Dr n. med. Tadeusz Oleszczuk- specjalista ginekolog-położnik, kierownik Zakładu Dydaktyki Medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Komunikacji Medycznej. Wykładowca akademicki w Instytucie Medycznym. Posiada ponad trzydziestoletnie doświadczenie zawodowe. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się edukacją z zakresu czynników wpływających na zdrowie kobiet w ciąży i w różnych okresach życia. Autor popularnej książki “Czego ginekolog ci nie powie” – traktującej o holistycznym podejściu do zdrowia kobiety.

 

Red. Ewelina Stępień